Niemieckie rakiety

W zasięgu wojsk amerykańskich były dokumenty oraz konstruktorzy rakiet V2, a także wielka podziemna fabryka Dora, gzie Niemcy produkowali rakiety V2 i pociski V1. Jednakże Rosjanie mieli nadzieję że uda się złapać niemieckiego konstruktora rakiet von Brauna istniała na to pewna szansa. Konstruktor i jego koledzy byli pilnowani przez esesmanów, którzy nie mieli ochoty oddawać ich Amerykanom. Von Braun zdawał sobie sprawę, że jest najbardziej poszukiwanym człowiekiem w Niemczech. W jego rękach była tajemnica rakiet, które od września 1944 roku spadały na Londyn i trwożyły ludność i rząd brytyjski. Nie było przed nimi obrony; spadały z wysokości dziewięćdziesięciu kilometrów, z prędkością przewyższająca prędkość dźwięku, dlatego nie było ich słychać, jak nadlatywały, aż wybuch uświadamiał Londyńczykom, że zostali zaatakowani. Rakiety V2 miały jednak wiele słabych stron: ich zasięg wynosił tylko trzysta kilometrów, lecz von Brun usiłował zwiększyć go, instalując na kadłubach niewielkie skrzydła. Po kilku nieudanych próbach, gdy rakiety wznosiły się na kilkadziesiąt metrów w styczniu 1945 roku odbył się udany start: rakieta osiągnęła wysokość osiemdziesięciu kilometrów i szybowała z prędkością ponad czterech tysięcy kilometrów na godzinę, aż oderwało się skrzydło. Sukces eksperymentu pozwalał mieć nadzieję, że w ciągu kilkunastu tygodni rakiety zostaną udoskonalone.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Design: