Trudne zadanie

Aby zostały uzbrojone, należało zgnieść kapsułkę z kwasem. Kwas miał następnie strawić metalowe druciki, które podtrzymywały iglicę. Mogło do potrwać od 10 do 20 minut. Następnie iglica powinna uderzyć w zapalnik powodując eksplozję. Po zgnieceniu kapsułek bomb nie dało się już rozbroić. Cała akcje działa się pod silną presją czasu: na zewnątrz oczekiwali generałowie, a Hitler udawał się właśnie do baraku odpraw. Kalectwo Steufenberga poważnie utrudniało uzbrojenie bomb. Aby móc ją uzbroić, musiał posłużyć się cążkami, które zostały przygotowane specjalnie dla niego. Ostatecznie udało mu się to z pierwszą bombą. Gdy zaczął rozbrajać drugą – wszedł adiutant, prosząc o pośpiech. Ostatecznie nie uzbroił drugiej bomby. Drugą bombę zabrał Werner von Heften więc Steufenberg musiał iść na spotkanie tylko z jedną bombą. Atmosfera, jaka panowała w baraku była ponura i napięta. Nikt nie śmiał powiedzieć Hitlerowi o stanie klęsk, jakie ponosiły wojska niemieckie. O ustalonej porze do baraku wszedł Hitler. Zaczęto mu składać raport o stanie na froncie wschodnim. W tym czasie Steufenberg nie zdołał jeszcze dotrzeć na miejsce. Po wejściu na odprawę, teczka z bombą musiała być umieszczona jak najbliżej Hitlera. Sukces przedsięwzięcia uzależniony jest od trzeciego spiskowca. Po wybuchu bomby miał on zadzwonić do Berlina i powiadomić spiskowców o śmierci Hitlera, następnie miał odciąć wszelką łączność całkowicie izolując Wilczy Szaniec.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Design: